Dzisiaj jest poniedziałek, 14 października 2019 roku.
Zaloguj się
Zarejestruj się

Zespół szkolno-gimnazjalny w Nowej Wsi

Cytat dnia: "Zawieść Cię mogą tylko przyjaciele, nigdy wrogowie. "

Uroczysta inauguracja roku szkolnego 2019/2020

„Był taki wrzesień…”   1 września 1939 r. w polskich szkołach nie zabrzmiał dźwięk pierwszego dzwonka.

POŻEGNANIE ABSOLWENTÓW

W środę, 19 czerwca 2019 r., na uroczystej gali pożegnaliśmy absolwentów naszej szkoły.

ŻEGNAJ SZKOŁO

W tym roku wyjątkowo wcześnie, gdyż już w środę, 19 czerwca, rozstaliśmy się ze szkołą na okres letniego wypoczynku.

Apel Samorządu Uczniowskiego - podsumowanie roku szkolnego 2018/19

W przeddzień zakończenia roku szkolnego odbył się apel SU, na którym podsumowano całoroczną pracę uczniów.

Całoroczne podsumowanie pracy Spółdzielni Uczniowskiej "Plusik"

Spółdzielnia Uczniowska "Plusik" liczy 15 członków. Głównym celem działalności jest prowadzenie sklepiku szkolnego.

Ostatni występ

W dniu 12 czerwca o godz. 16.00 uczniowie klasy III A z koła teatralnego „Przyjaciele” zaprezentowali przedstawienie pt. „Poczekalnia”.  

  • Uroczysta inauguracja roku szkolnego 2019/2020

  • POŻEGNANIE ABSOLWENTÓW

  • ŻEGNAJ SZKOŁO

  • Apel Samorządu Uczniowskiego - podsumowanie roku szkolnego 2018/19

  • Całoroczne podsumowanie pracy Spółdzielni Uczniowskiej "Plusik"

  • Ostatni występ

CIEKAWOSTKA: Jak silna w rzeczywistości jest moc pioruna?

Moc pioruna jest trudna do wyobrażenia - to energia 500 samochodów rozpędzonych do setki, wyzwolona w ułamku sekundy - mówi Jacek Błoniarz-Łuczak z Centrum Nauki Kopernik.

 

Naukowiec z laboratorium fizycznego CNK w Warszawie powiedział, że typowy piorun ma przeciętnie ok. 1 mld J (dżuli) energii wyzwolonej w krótkim czasie. "To odpowiednik 100 dób świecenia 100-watowej żarówki, wyładowany w milisekundach uderzenia. Przeciętny samochód rozpędzony do 100 km na godzinę ma ok. 2 mln dżuli energii, czyli piorun to energia 500 samochodów pędzących setką, tyle że wyzwolona w mgnieniu oka" - porównał.

 

Piorun to impuls elektryczny, który rozgrzewa powietrze do bardzo wysokich temperatur - rzędu 30 tys. stopni Celsjusza. Powietrze w miejscu przejścia wyładowania rozpręża się, a gdy napięcie i temperatura znika, powietrze wraca "na swoje miejsce", co daje odgłos grzmotu.

 

Wyładowanie atmosferyczne szuka nie najkrótszej, a najłatwiejszej z punktu widzenia elektrycznego drogi do ziemi. Stąd efektowne wyładowania różnego kształtu - wyjaśnił naukowiec.

 

"Nie badałem ostatniego tragicznego zdarzenia w Pieninach, ale dla fizyka jest zrozumiałe, że grom poraził cztery osoby zlokalizowane na niewielkiej przestrzeni. Grom nie jest jedną linią prostą, wokół głównego powstaje pajęczyna wyładowań, która może porazić więcej osób" - tłumaczył.

 


 

Błoniarz-Łuczak podkreślił, że najważniejsze w sytuacji, gdy znajdziemy się w takim zagrożeniu, to jak najmniej wyróżniać się od otoczenia, jak najmniej wystawać ponad okolicę. "W górach, gdzie otaczają nas olbrzymie masy skał, dla wyładowania elektrycznego nasze ciało jest 'wabikiem' z powodu o wiele lepszego niż skała przewodnictwa elektrycznego. Dlatego podstawowym zaleceniem, gdy widzimy tworzącą się chmurę burzową, jest zejść do schroniska" - podkreśla naukowiec.

 

"Oczywiście nie stajemy pod drzewami. Na otwartej przestrzeni musimy się skulić - prawie do pozycji żółwia, być jak najbliżej gruntu. Jeśli możemy schronić się do samochodu, to podczas burzy jest to dla człowieka bardzo bezpieczne miejsce. Pojazd działa jak klatka Faradaya w fizyce - metalowa puszka, w której impuls nie przechodzi do środka, tylko spływa po powierzchni - do ziemi" - opisał Błoniarz-Łuczak.

 

Telefon komórkowy, czy odtwarzacz muzyki i słuchawki w uszach nie mają większego znaczenia podczas burzy - tłumaczy fizyk. "Najistotniejszy z punktu widzenia wyładowania elektrycznego jest najwyższy punkt - tak jak odgromniki na budynkach wystają ponad sam dom, tak nie możemy sami wystawać ponad teren czy wystawiać jakichś anten" - powiedział.

 

Nie zwiększa ryzyka otwarte okno. "Generalnie podczas burzy dobrze okna zamknąć, ale w domach otwarte okno nie zwiększa ryzyka narażenia się na uderzenie. Zdarzają się natomiast przypadki spalenia instalacji elektrycznej, razem z wyłączonymi, ale podłączonymi do kontaktu urządzeniami" - przestrzega fizyk.

 

źródło: http://niewiarygodne.pl